jak sobie rozwiesisz, tak się wyśpisz

Znaleźliście doskonałe miejsce, biwak idealny z widokiem, jak się patrzy. Brakuje jeszcze tylko wygodnego hamaka, a to czy faktycznie będzie wygodny, zależy przede wszystkim od tego, jak go zawiesicie…

rozstaw i wysokość punktów mocowania

Optymalna rozpiętość między punktami zamocowania hamaka jest ściśle uzależniona od długości hamaka i rodzaju zawiesi. Dłuższe hamaki będą wymagały wyżej i szerzej rozmieszczonych punktów mocowania, niemniej bezpiecznie będzie przyjąć, że optymalną odległością w poziomie między punktami zawieszenia jest przedział od 3,8 m do 5 m. Wzniesienie punktów mocowania nad gruntem jest trudniejsze do oceny. Dobrą wartością wyjściową jest zakres od 1,5 m do 1,9 m, przy czym uwzględnić trzeba nierówności terenu – linia łącząca oba punkty mocowania powinna być pozioma. Komfortowo zawieszony hamak, po obciążeniu pozwoli siedzieć jak na stołku o standardowej wysokości ca 40~45 cm.

Dobór rozstawu i wzniesienia zawiesi to droga prób i korekt, a do osiągnięcia jest właściwie tylko jeden cel: wysokość, z której gotowi jesteście spaść.

ułożenie „po brazylijsku”

Częstym błędem jest korygowanie wysokości hamaka nad gruntem poprzez skracanie lub wydłużanie zawiesi. Wynikiem zmniejszenia długości linki jest jej nadmierne wypłaszczenie względem poziomu i  napięcie samego hamaka, którego burty zaciskają się na użytkowniku, wymuszając ułożenie ciała w osi kokonu. Spędzenie nocy będąc wygiętym jak banan, nie jest specjalnie atrakcyjną perspektywą. Lubimy leżeć w miarę płasko i aby to osiągnąć w hamaku, trzeba ułożyć się po „brazylijsku”, tj. ukośnie, 10~20 st. względem osi hamaka. Tylko tkanina zwieszająca się umiarkowanie luźno pozwoli na zajęcie takiej pozycji.

kąt zawiesi

Prostym sposobem na uzyskanie właściwego obwieszenia hamaka, jest kontrola kąta, pod jakim układają się zawiesia względem poziomu. Optymalną wartością jest 30 st., przy której siły działające na linkę/taśmę każdego z dwóch zawiesi, równają się ciężarowi ładunku hamaka. Wypłaszczenie tego kąta skutkuje gwałtownym wzrostem naprężeń – przy 20 st. obciążenie na każde z zawiesi wzrośnie o niemal 40%, przy 15 st. o niecałe 90%, a przy 5 st. będzie prawie sześciokrotnie większe…

Na szczęście nie trzeba zaopatrywać się w specjalny kątomierz lub ekierkę, bo narzędzie do kontroli kąta zawiesi hamaka nosicie zawsze przy sobie – Wasze dłonie. Wystarczy płasko rozłożyć dłoń, tak by między palcem wskazującym i kciukiem był kąt 90 st. Linia poprowadzona przez ich opuszki tworzy z palcem wskazującym kąt zbliżony do 30 st.

cięciwa

Nawet z „kątomierzem” powtórzenie poprawnego rozwieszenia hamaka jest kłopotliwe i wymaga wielu poprawek. W przypadku zbyt płaskiego lub za luźnego rozwieszenia, po obciążeniu kokonu, zmianie ulegnie odległość między końcami hamaka, zmieniając geometrię całego układu i rujnując komfort. W sukurs przyjdzie Wam cięciwa – linka zamocowana u końców hamaka,  utrzymująca stałą odległość między nimi, co umożliwia idealnie komfortowe rozwieszenie raz za razem. Bez względu na nieprecyzyjnie dobrany kąt zawiesi.

Cięciwa pomoże też ocenić, czy kąt zawiesi jest poprawny. Po zajęciu miejsca w hamaku trzeba chwycić ją palcem wskazującym i kciukiem, tak by ich opuszki nie pokrywały się i nacisnąć obydwoma palcami. Jeżeli odcinek między opuszkami ugnie się więcej niż 45 st. względem cięciwy – zawiesia są zbyt stromo ułożone i trzeba je skrócić. Jeśli kąt między opuszkami jest wyraźnie mniejszy niż 45 st. – zawiesia są zbyt płasko ułożone i trzeba je poluzować. Jeżeli jesteście w stanie ugiąć odcinek między palcami do 45 st. i nie więcej, to świadczy to o poprawnym ułożeniu zawiesi.

Cięciwa będzie też świetnym miejscem do odwieszenia czołówki, okularów, rękawiczek… Można na niej umieścić woreczek lub inny organizer na podręczną drobnicę. Nie pozwoli opadać luźnej moskitierze na twarz.

Naprawdę warto wyposażyć hamak w cięciwę, zwłaszcza taką, która umożliwi regulację jej długości i pozwoli na eksperymenty z komfortem – dobrym punktem wyjścia będzie cięciwa o długości 83% długości hamaka. Jednemu przypadnie do gustu dłuższa, innemu krótsza. Jedyny sposób, by się przekonać, to wypróbowanie różnych konfiguracji.

sztuczki-kruczki…

Regulując kąt zawiesi, włóżcie do hamaka śpiwór albo butelkę z wodą – nie obciążą za bardzo kokonu, ale sprawią, że całość lekko się naciągnie i nachylenie linek będzie bardziej zbliżone do układu z pełnym ładunkiem.

Leżąc ukośnie w poprawnie rozwieszonym hamaku z wypoziomowaną cięciwą, nadal będziecie nieco ugięci. Środek ciężkości leżącego człowieka zlokalizowany jest często bliżej środka klatki piersiowej – poza połową długości ciała. W złożonej krzywiźnie hamaka Wasz środek ciężkości będzie zsuwał się do najniżej położonego punktu; tułów zsunie się w głąb kokonu, a stopy powędrują nieco wyżej niż serce – ku węższemu końcowi hamaka. Co gorsza, może pojawić się nieprzyjemny przeprost nóg w kolanach, co samo w sobie jest niekomfortowe, a w połączeniu z niedokrwieniem stóp gwarantuje niemiłą pobudkę w nocy.
Łatwo zapobiec temu podnosząc koniec hamaka od strony nóg o 15~35 cm wyżej niż ten od strony głowy. Można to osiągnąć odpowiednio skracając jedno i wydłużając drugie zawiesie, bądź łamiąc jedną z wyżej wymienionych zasad – podnosząc jeden z punktów zamocowania zawiesi i opuszczając drugi. W tak rozwieszonym hamaku, ułóżcie się „po brazylijsku” z głową bliżej niższego wierzchołka, a Wasze stopy znajdą się w bardziej poziomej i szerszej części hamaka, niżej niż tułów.

Różnica wysokości między końcami kokonu zależy od długości hamaka i Waszych osobistych preferencji, więc znów trzeba będzie spróbować różnych wariantów, zanim znajdziecie złoty środek. Ale przecież chodzi o to, by gonić króliczka, czyż nie? Przyjemności zatem i powodzenia!

Andrzej Ambroż

5 thoughts to “jak sobie rozwiesisz, tak się wyśpisz”

  • Sławek

    15 sierpnia 2019 at 00:51

    Andrzej czy przy cięciwie aby na pewno trzeba podnieść wysokość zawiesia od strony nóg? Moim zdaniem i w praktyce wole wyżej mieć od strony głowy !

    Odpowiedz
    • Andrzej Ambroż

      15 sierpnia 2019 at 01:33

      Uniesienie hamaka od strony nóg i odpowiednie się w nim ułożenie spowoduje, że nogi hamakowicza znajdą się niżej niż głowa. Skorygowaliśmy ten fragment artykułu, tak by wyjaśniał zjawisko precyzyjniej.

      Odpowiedz
    • Lech Klupś

      16 sierpnia 2019 at 08:14

      Zwróć uwagę, że jeśli podniesiesz hamak wyżej od strony nóg i ułożysz się w środku ciężkości, nadal możesz leżeć poziomo. Uzyskasz jednak więcej przestrzeni dla nóg, a nieco mniej dla głowy. „Rozgarniając” nogami pozostałe zmarszczki hamaka łatwiej będzie się ułożyć na skos, gdyż barki i tak rozepchną łatwo węższą część hamaka. Takie ustawienie ma tylko sens jeśli śpisz po brazylijsku.

      Odpowiedz
      • Sławek

        20 sierpnia 2019 at 13:43

        Leszek, popróbuję 😊

        Odpowiedz
  • Sławek

    13 września 2019 at 11:27

    Kto nigdy nie spadł z hamaka niechaj pierwszy… raz spróbuje 😁
    Raz w nocy wlazłem do otula zamiast do hamaka i pozrywałem moskitierę 😢ale za bardzo nie pamietam szczegółów😂 w każdym razie było wesoło 😊
    Mimo nieudanej próby, założyłem chwilowy ziemny podobóz z resztkami moskitiery i Otulem (na szczęście całym) pod tyłkiem i pod hamakiem, i po pewnym czasie wróciłem do zdobywania szczytu, chyba ze mnie niezły wspinacz bo poranek przywitał mnie w Duchu i Otulu 🤔

    Odpowiedz

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.