Leśny Ludzik BATILO MOSKITO

„Dlaczego niektóre hamaki są takie drogie? Przecież to tylko kawał szmaty i dwa sznurki?”
„Niektórzy producenci naprawdę przesadzają, żądając tylu monet za swoje produkty!” 
Często to słyszymy, a wielu zniesmaczonych autorów tych wypowiedzi jest przekonanych, że za dużo mniejsze pieniądze dostaną to samo, co oferują drogie hamaki. W tym kontekście często przywoływany jest sprzęt produkowany przez markę Leśny Ludzik. Internet huczy, że to hamaki tak dobre, jak konkurencja, ale zdecydowanie tańsze.

Postanowiliśmy sprawdzić, jak kokon od Leśnego Ludzika wypada na tle hamakowych Maybachów i skąd różnica w cenie. Na warsztat trafił Batilo Moskito – hamak ze zintegrowaną moskitierą.

fot.: archiwum autora

DEKLARACJE PRODUCENA

Leśny Ludzik obiecuje hamak przyjemny w dotyku i odczuwalnie miękki, nie rozciągający się tak, jak ma wiele innych produktów dostępnych na rynku. Batilo Moskito w wymiarze 300cm x 150cm, ma zapewnić wygodę bez uczucia ściskania, osobom do 200cm wzrostu. Producent oferuje również model o trzydzieści centymetrów dłuższy.

Hamak reklamowany jest, jako niewymagający w użytkowaniu, a drobne oczka zintegrowanej moskitiery mają nie dopuszczać owadów do wnętrza kokonu.

Batilo Moskito oferowany jest z trzema rodzajami zawiesi do wyboru przy zakupie: dwie linki polipropylenowe po 400 cm lub dwie taśmy polipropylenowe długości po 400 cm i szerokości 3 cm albo łupia (ang.: whoopie slings) z dyneemy.

Deklarowana waga zestawu gotowego do użycia, to 750 g z pokrowcem. Producent twierdzi, że spakowany hamak z osprzętem ma gabaryty 33×13 cm.

RZECZYWISTOŚĆ

W komplecie do testów dostaliśmy:

  • klasyczny, symetryczny hamak typu „gathered-end” długości 3 m, ze zintegrowaną moskitierą
  • dwie taśmy z zaszytymi oczkami na obu końcach (ang.: tree huggers)
  • dwa karabinki aluminiowe
  • dwa łupia, tj. zawiesia typu “whoopie sling” z linki dyneema o średnicy 2 mm
  • regulowaną cięciwę z linki, jw.
  • organizer na drobiazgi, zawieszony na cięciwie
  • woreczek na moskitierę, zawieszony na cięciwie
  • pokrowiec na cały zestaw

Wymiary testowanego hamaka zgadzają się z deklaracją producenta. Faktyczna długość hamaka to 300 cm, a szerokość – 147 cm. Hamak jest więc węższy o 3 cm względem obietnic, chociaż 2% różnicy to akceptowalny margines błędu, bez istotnego wpływu na walory użytkowe.

Każde z łupi ma długość minimalną 27 cm i daje się rozciągnąć do 185 cm.
Cięciwa pozwala na regulację w zakresie od 217 cm do 279 cm.
Oba pasy do drzew mają długość 200 cm i szerokość 2,5 cm.

Worek transportowy to klasyczny bishop-bag – podłużny worek otwierany z obu końców, zamykany ściągaczami z linki poliestrowej i plastikowych regulatorków. Wypakowany testowanym hamakiem i paskami do drzew, ma formę walca o średnicy 12 cm i wysokości 33 cm. Jest więc nieco węższy, niż wynika ze specyfikacji.

fot.: archiwum autora

Cały zestaw waży 745 g – nieco mniej, niż deklarowana wartość 750 g.
Waga poszczególnych elementów zestawu:

  • dwa karabińczyki – 49 g
  • dwie taśmy do drzew – 80 g
  • hamak z moskitierą, cięciwą, organizerem i łupiami – 597 g
  • woreczek transportowy – 19 g

TO SIĘ MOŻE PODOBAĆ

łatwość użytkowania

Hamak dotarł praktycznie gotowy do użycia. Łupia, cięciwa i organizer były zainstalowane. Wystarczyło znaleźć odpowiednie miejsce, założyć taśmy na drzewa, zapiąć łupia do karabinków i już. W przypadku zestawy uzbrojonego w whoopie slings, cała regulacja ogranicza się do konieczności każdorazowego skrócenia lub wydłużenia regulowanych pętli w trakcie rozwieszania kokonu.

Długość cięciwy to rzecz indywidualna, przy czym im wyższy osobnik, tym dłuższą cięciwę zwykle preferuje. Z naszych doświadczeń wynika, że zmiana długości cięciwy nie wpływa na wypłaszczenie pozycji w hamaku, ale pozwala na głębsze lub płytsze ułożenie po skosie.
Cięciwa z testowanego zestawu z zawiesiami z dyneemy jest regulowana i działa na tej samej zasadzie, co łupia. W sposób łatwy pozwala dostosować stopień obwieszenia hamaka do gustów użytkownika, a zabezpieczenie w postaci plastikowego regulatorka gwarantuje, że nie da się przypadkowo zmienić wybranego ustawienia.

wymiary hamaka

Do naszych rąk trafił model trzymetrowy. 3m x 1,5m to standard oferujący minimum komfortu dla osób średniego wzrostu. W ofercie producenta jest też model Batilo Moskito o trzydzieści cm dłuższy – pełnoprawny jedenasto-stopowiec. Wydaje się, że 0,3 m dodatkowej długości to niewiele. Jedynie po piętnaście centymetrów ekstra na każdym końcu… Z naszych doświadczeń i wykonanych modeli geometrycznych przy okazji innych recenzji wynika, że w dłuższych hamakach leży się bardziej płasko.

Z uwagi na większą elastyczność tkaniny hamaka Batilo, przegłębienie zarejestrowane na fotografii jest porównywalne z hamakiem dłuższym, niemniej długi hamak oferuje wyraźnie bardziej wyciągniętą pozycję (większa odległość w poziomie między stopami i głową).
fot.: archiwum autora
symetria hamaka

Prostota konstrukcji i symetria hamaka pozwalają na swobodę użytkowania – użytkownik Batlio ma do dyspozycji dwie przekątne i cztery kierunki ułożenia. Można swobodnie zmienić pozycję lub kierunek w którym się położyliśmy, bez przewieszania kokonu i bez wychodzenia z niego.

hamak symetryczny oferuje większą swobodę wyboru pozycji
trwała tkanina

Materiał użyty do uszycia hamaka, to niepowlekany poliester, bez wzmocnienia rip-stop. Gramatura materiału to około 65g/m2. Tkanina jest akceptowalnie stabilna wymiarowo i wykazała rozciągliwość ~3%, co jest wynikiem dobrym, ale nie doskonałym. Duża odporność poliestru na ekspozycję na promieniowanie UV i deklarowana wytrzymałość rzędu 200 kg, pozwalają używać hamaka bez strachu, że podda się pod ponadgabarytowym użytkownikiem. Materiał jest przy tym dość sztywny i sprawia wrażenie solidnego i stabilnego.

wszechstronne zawiesia

Testowany hamak wyposażono w łupia z taśmami – łatwy w obsłudze, lekki i sprawdzony system. O zaletach regulowanych pętli z dyneemy oraz o wadach i jak z nimi sobie radzić, pisaliśmy TUTAJ http://hamakomania.eu/2019/10/04/lupia-w-rekach-inzyniera/

Testowane łupia z taśmami w teorii są bardzo wszechstronne. Pozwalają na owinięcie taśmą drzewa – jeden lub dwa razy – i wpięcie karabinka z regulowaną pętlą w oba oczka na końcach jednej taśmy. Tak zainstalowane taśmy lubią się jednak ześlizgiwać z drzew o gładkiej korze. Pomaga podwójne oplecenie pnia, ale przy średnicy drzew powyżej 25 cm, taśmy z zestawu będą za krótkie.

fot.: archiwum autora

W takich sytuacjach można skorzystać z innego sposobu – opleść drzewo taśmą, przewlekając jeden jej koniec przez oczko na drugim końcu paska. Tak założona taśma będzie mocno trzymała się pnia i nie zjedzie z niego nieobciążona. Na wolnym odcinku paska zakłada się wówczas przetyczkę z karabińczyka z zestawu, wiązaną rożkiem szkutniczym (ang.: marlin spike hitch).
Metoda jest nieskomplikowana i nie wymaga modyfikacji zestawu, ale… nie warto jej stosować z polipropylenowymi elementami zawiesi Batilo – węzły mogą łatwo je zniszczyć…

zintegrowana moskitiera

Recenzowany hamak, wyposażony jest w moskitierę, na stałe zamocowaną do korpusu kokonu. Elastyczna i przyjemna w dotyku siatka nie wymaga osobnych zawiesi, czy odciągów. Stanowi integralną część hamaka, ale nie jest elementem konstrukcyjnym. Do kokonu zamocowana jest jednym ciągłym zamkiem błyskawicznym, biegnącym po jej obwodzie. Jest jednak przyszyta na stałe do kokonu na małym, kilkucentymetrowym odcinku u jednego z wierzchołków. Można ją szybko rozpiąć, ale nie da się jej oddzielić od hamaka – po odpięciu trzeba schować do jednego z organizerów na cięciwie. Nie ma szans, że zapomni się jej zabrać w teren…

fot.: archiwum autora

Zamki moskitiery pracują lekko i bez zacięć, a suwaki zamków da się obsługiwać zarówno z zewnątrz, jak i ze środka kokonu – zaopatrzone są w sznureczki z plastikowymi uchwytami, ułatwiającymi obsługę. Pętelki u suwaków są krótkie, ale łatwe do wymacania na ślepo. Dzięki ich niewielkiej długości, rzadko zdarza się, że zewnętrzne uchwyty przypadkowo zaplączą do wnętrza hamaka i po omacku pociągnie się za suwak z niewłaściwej strony.

użyteczne organizery

Batilo Moskito wyposażony jest w dwa woreczki zainstalowane na cięciwie.
Mniejszy z nich, jednokomorowy, ma formę dostępnej od góry kieszonki i w całości uszyty z tej samej tkaniny, co hamak. Domyślnie służy za schowek na odpiętą moskitierę, ale równie dobrze można użyć go do schowania dowolnych drobiazgów.
Większy ma kształt rury, z dwoma kieszonkami na każdym z boków. Kieszonki boczne nie są równe – dzielą długość organizera na dwa odcinki: 2/5 i 3/5. Łącznie jest więc do dyspozycji pięć kieszeni – jedna duża, dostępna z obu końców woreczka i cztery mniejsze, dostępne od góry. Rurę organizera wykonano z tej samej tkaniny, co hamak. Kieszonki doszyto z moskitiery.

fot.: archiwum autora

TO SIĘ MOŻE NIE PODOBAĆ

lekka rozciągliwość tkaniny

Materiał użyty do wykonania zasadniczego hamaka, charakteryzuje się rozciągliwością rzędu 3%. To wartość przyzwoita, ale nie doskonała i daje się wyczuć, bo hamak wyraźnie poddaje się pod ciężarem użytkownika. Negatywnym efektem lekkiej nad-rozciągliwości, jest grań, jaka pod obciążeniem powstaje w osi kokonu, w okolicach łydek i kolan – tzw. „calf ridge”. Towarzyszy ono wszystkim hamakom typu „gathered-end”, choć skala jest różna. Najczęściej im krótszy hamak, tym grań wyraźniejsza i bardziej uciążliwa. Elastyczne materiały wzmacniają efekt. Wyrazista grań w osi hamaka przeszkadza, uciskając nogi w łydki w okolicach kolan i ogranicza komfort. Wyższe osoby będą cierpiały przy tym bardziej. Przy moich 173 centymetrach, zjawisko było już wyraźnie zauważalne.

taśmy do drzew

Taśmy do drzew z testowanego zestawu utkano z polipropylenu – materiału bardzo lekkiego, ale niemal dwukrotnie mniej wytrzymałego na rozciąganie, niż nylon lub poliester. Splot włókien w testowanych pasach jest przy tym wyraźnie luźny i taśmy rozciągają się pod obciążeniem, jak guma.

Największą wadą polipropylenu jest jednak niska odporność na ścieranie i bardzo niska temperatura topnienia. Węzeł na obciążonym polipropylenowym pasie, to gwarancja jej nadtopienia i zapieczenia (zespawania), a w najgorszym wypadku – zerwania. Mocno ogranicza to metody bezpiecznego użycia zawiesi polipropylenowych – wiązanie taśm z zestawu Batilo to bardzo zły pomysł.
Producent zdaje sobie jednak sprawę z problemu i w planach jest zmiana pasów z oferty na poliestrowe Pasamony. 

tkanina hamaka

Poliestry są tańsze niż poliamidy (nylon). Nie chłoną wilgoci i nie rozciągają się pod jej wpływem. Są też bardziej odporne na promieniowanie UV. Mają niestety również wady – są zwykle sztywne i mało przyjemne w dotyku, nie są zbyt przewiewne i łatwo się w nich zapocić. Zwłaszcza ta ostatnia cecha nie jest mile widziana w przypadku hamaków. Tkanina poliestrowa, użyta do uszycia Batilo jest lekko sztywna i nie ma wzmocnień rip-stop. Jest matowa po zewnętrznej stronie kokonu i plastikowo-połyskliwa wewnątrz hamaka. W kontakcie, wnętrze sprawia wrażenie delikatnie lepkiego. Wrażenia z kontaktu, dramatycznie odbiegają od deklaracji producenta.

Wewnetrzna powierzchnia po lewej, zewnęrzna – po prawej.
fot.: archiwum autora

Poliestrowe tkaniny, w przeciwieństwie do nylonu, niezwykle ochoczo się elektryzują. Używając Batilo Moskito w wełnianej bieliźnie, czułem się jak Thor Władca Piorunów; gdybym miał włosy, wyglądałbym zapewne jak szalony naukowiec – dziewczyny, uważajcie na uczesanie! Małe wyładowania elektrostatyczne w nocy są wprawdzie malownicze, ale niezbyt miłe. Najmniej przyjemna jest jednak naelektryzowana tkanina oblepiająca, jak mokra zasłona pod prysznicem. Problem da się częściowo i czasowo wyeliminować, stosując płyn antyelektrostatyczny w sprayu.

materiał moskitiery

Moskitiera uszyta jest z siatki bardzo elastycznej i aksamitnie miłej w dotyku.

fot.: archiwum autora

Niestety jej gęstość to zaledwie 100 oczek na 1cm2. Moskitiera o oczkach średnicy ~0,8 mm stanowi zatem barierę przede wszystkim dla większych intruzów. Najdrobniejsze i najzjadliwsze tałatajstwo – meszki, drobne kleszcze – bez trudu przeniknie do wnętrza kokonu.

fot.: archiwum autora
konstrukcja moskitiery

Siatki w Batilo Moskito nie da się otworzyć z obu stron jednocześnie. Moskitiera przymocowana jest na całym obwodzie jednym, ciągłym zamkiem błyskawicznym, z dwoma suwakami. Przymocowana jest do korpusu hamaka na kilkucentymetrowym fragmencie u jednego z jego końców. Oddzielając moskitierę od kokonu, jeden suwak dojeżdża do owego wszycia z jednej jego strony, a drugi z przeciwnej.

fot.: archiwum autora

Suwaki są tylko dwa i pozwalają na otwarcie fragmentu kokonu tylko z jednej strony naraz.
Mocując siatkę do hamaka, trzeba ustalić, z której burty ma być wejście. Otwarcie moskitiery z przeciwnej strony, wymaga przesunięcia obu suwaków na pożądaną burtę. Nie jest to szczególnie poważny kłopot, bo po rozbiciu obozu wystarczy raz ustalić, gdzie będą drzwi do sypialni i raczej nie będzie potrzeby przenoszenia ich na drugą stronę. A nawet jeżeli, to zajmie to jedynie chwilę.

Brak możliwości otwarcia siatki z obu stron hamaka jednocześnie, ma dużo poważniejsze i upierdliwe skutki. Przy zapiętej moskitierze nie da się chwycić podpinki z obu stron hamaka, żeby skontrolować jej ułożenie i dociągnąć ją do kokonu lub przesunąć ją we właściwe miejsce. Korekta ułożenia underquilta wymaga opuszczenia hamaka, co w chłodniejszą noc nie należy do rzeczy miłych i pożądanych.

forma pakunku

Cały zestaw zapakowany jest w woreczek transportowy, uszyty z tego samego materiału, co hamak. Batilo Moskito po spakowaniu w fabryczny pokrowiec transportowy, nie jest duży na tle konkurencji, ale ma mało poręczny kształt parówy o średnicy ~12 cm i długości ~33 cm. Jego długość nieszczególnie pasuje do szerokości plecaków i sensownie mieści się raczej w pionie, zajmując sporo przestrzeni na wysokość. Mała średnica nie ułatwia upychania hamaka wewnątrz.

Kokon wypełnia woreczek dość ściśle, przez co pakunek jest mało kompresowalny. Zbity tobołek nie dopasowuje się dobrze do zakamarków plecaka. Pakowany z innymi, skompresowanymi na kamień elementami ekwipunku, pozostawi sporo wolnych, niewykorzystanych przestrzeni.

fot.: archiwum autora
brak instrukcji

Producent nie dostarcza z zestawem żadnych wskazówek co do rozwieszania i użytkowania hamaka. Instrukcja w wypadku samego hamaka może się wydawać zbędna, ale brak ilustracji, czy innego wyjaśnienia poprawnego użycia zawiesi jest co najmniej niezrozumiały. Zawiesia są elementem najbardziej skomplikowanym w obsłudze, a jakości ich użycia hamakowicz powierza swoją osobę. Nowicjusz pozostawiony sam sobie, może łatwo uszkodzić linki lub taśmy wiążąc je w sposób niewłaściwy lub używając niezgodnie z nieznanymi sobie zasadami. Brak instrukcji pozostawia lekką rysę na obrazie produktu, który jest naprawdę łatwy i przyjemny użytkowo.

PODSUMOWANIE

Batilo Moskito to najbardziej złożony i najdroższy z hamaków w ofercie Leśnego Ludzika. Funkcjonalnie odpowiada hamakowi Lesovik Draka (rezenzja) lub Flyhamak Outdoor I. W wersji najbardziej zbliżonej do konkurencji, tj. długi na 330 cm, kosztuje 40% mniej, niż Draka i 28% mniej, niż Outdoor. Różnica w cenie jest duża i niewielka jednocześnie. Na pierwszy rzut oka fukcjonalności są bardzo podobne, jednak standard użytych materiałów i przyjęte rozwiązania konstrukcyjne sprawiają, że Batilo Moskito ma konkretne ograniczenia w porównaniu do droższych rywali. Jest to jednak świadoma i przemyślana strategia producenta, celującego w określoną niszę rynku – w hamakowiczów o ograniczonym portfelu, którzy nie mogą pozwolić sobie na zakup najdroższych kokonów.

Batilo Moskito to hamak łatwy w pożyciu i zapewniającego przyzwoity biwak przy minimum zaangażowania ze strony użytkownika. Nadaje się dla hamakowiczów z ambicjami, bo pozwala rozwijać się sprzętowo – skorygować, wymienić to i tamto… Ma określone wady i ograniczenia, lecz jest sprzętem zaskakująco dobrym w swojej klasie cenowej. Jest idealny dla tych, dla których niższy koszt nabycia jest ważniejszy, od konsekwencji wynikających z gorszej technologii i prostszej budowy hamaka.

W naszej ocenie Batilo doskonale wypełnia lukę między najtańszymi hamakami z sieciówek i drogimi, lokalnymi markami. Jeżeli więc zamierzasz kupić przyzwoity kokon, w którym wyśpisz się wygodnie, ale nie stać Cię na hamakową limuzynę, to nie patrz na pseudohamaki z Dalekiego Wschodu – zaciśnij pasa i dozbieraj do Batilo, hamaka o niebo lepszego od jakiegokolwiek “chińczyka”. Zrobi robotę i usatysfakcjonuje, jeżeli będzie pierwszym lub jedynym hamakiem w Twoim arsenale.
Trzeba mieć jednak świadomość, że niższa cena nie jest wyrazem dobrej woli producenta i nie bierze się znikąd. Jeśli więc oczekujesz lepszej jakości materiałów, nie chcesz mieszkać wewnątrz cewki Tesli, nie przekonuje Cię niezbyt szczelna moskitiera, czy nietrwałe poilpropylenowe zawiesia – zbieraj dalej.

fot.: archiwum autora

Andrzej Ambroż

2 thoughts to “Leśny Ludzik BATILO MOSKITO”

  • Błazej

    20 października 2020 at 22:18

    Świetna recenzja, dzięki! Autor naprawdę zna się na rzeczy i z chęcią przeczytałbym artykuł o komfortowym hamakowaniu w wersji ultralight – co i jakie rozwiązania autor poleca:) Ja posiadam kompletny zestaw, który łącznie wazy 300g (bez moskitiery i izolacji oczywiście). Może będzie okazja podzielić się takim zestawem w komentarzu pod kolejnym artykułem na ten temat;) Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Michał

    15 listopada 2020 at 22:35

    Dzięki za kolejną recenzję. A co myślisz o DD Hamocks? Zdarzyło Ci się go używać?

    Odpowiedz

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.