łupia w rękach inżyniera – skracamy zawiesia

Łupia (ang.: whoopie slings) są jednym z najpopularniejszych rodzajów zawiesi hamakowych. Nic dziwnego – mają wiele zalet. Są niezwykle lekkie, banalnie proste w obsłudze i dają się bajecznie łatwo skracać i wydłużać.

Sprytnie regulowane pętle wykonywane są z polietylenu o ultra-dużej masie cząsteczkowej – UHMWPE (ang.: ultra high molecular weight polyethylene). Linki z tych włókien, występują na rynku pod różnymi nazwami handlowymi – Dyneema, Amsteel, Zing-It i Lash-It. Różnią się rodzajem impregnacji, strukturą i średnicami, ale współdzielą właściwości. Dla uproszczenia więc będę je wszystkie nazywać: „dyneema” lub „UHMWPE”.
Cechuje je nieprawdopodobna lekkość i niezwykle duża nośność w stosunku do masy. Poza tym, zawiesia z tych włókien są też odporne na ścieranie i niemal nie absorbują wilgoci. Dyneema jest jednak piekielnie śliska i nie trzymają się na niej niemal żadne węzły. Można to uznać za wadę, ale odpowiednio plecione linki UHMWPE bez rdzenia dają się łączyć, pleść w pętle i ucha bez konieczności wiązania. Odcinki linki przewlekane są przez środek niej samej, dzięki czemu włókna nie zmieniają gwałtownie kierunku, a tarcie wewnętrzne i sprytne, łagodne przeplecenia, trzymają jak zespawane. To gwarantuje, że na całej swojej długości linka zachowuje 100% nośności, również w punktach łączenia.

Same plusy, mogłoby się wydawać. Tak dobrze niestety nie jest – są też mankamenty.

WADY ŁUPI

Jedną z niedoskonałości łupi, jest niska temperatura topnienia dyneemy – 144-152 °C. Oznacza to, że łatwo o uszkodzenia włókien w wyniku tarcia. Producenci radzą sobie z tym, aplikując rozmaite impregnaty, które niestety z czasem się wycierają i wypłukują. Z wiekiem linki zużywają się więc coraz szybciej. Chociaż w przypadku łupi konstrukcja zawiesi minimalizuje ryzyko przycierania i zapiekania włókien, to jednak takie niebezpieczeństwo wciąż istnieje w miejscach mocowania pętli do hamaka, czy taśm na drzewach. Ten mankament można uznać jednak za mało istotny, jeżeli korzysta się z łupi w sposób zgodny z przeznaczeniem.

Druga z wad – spora długość minimalna łupi – jest dużo poważniejsza i wynika wprost z konstrukcji i sposobu działania regulowanej pętli. Przeplecenie linki musi być odpowiednio długie, żeby pod obciążeniem wytworzyć wewnętrzne tarcie wystarczające, by odcinki sznurka nie przesuwały się względem siebie.

W efekcie, najbardziej zredukowana pętla może mierzyć od 25 cm do 40 cm, w zależności od przyjętego schematu budowy, średnicy linki i wielkości stałego oczka na jej końcu.

Nie jest to szczególnie uciążliwy feler. Zwykle do dyspozycji jest mnóstwo drzew, niemniej zdarzyć się może, że jedyne dostępne lub akceptowalne punkty mocowania są za blisko, by poprawnie rozwiesić hamak na łupiach. Na szczęście są sprawdzone metody radzenia sobie z tą niedogodnością.

PANACEUM NA ZBYT DŁUGIE ŁUPIA

Ze zbyt małą długością minimalną zawiesi z łupiami można sobie poradzić na kilka sposobów. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, niemniej wszystkie okupicie utratą dziecinnie łatwej regulacji.
W przypadku zawiesi z wykorzystaniem łupi cała regulacja odbywa się bowiem na odcinku sprytnej linki z dyneemy. Taśmy mają stałą długość, a regulowane pętle mocuje się do nich różnymi metodami – za pośrednictwem karabińczyków (ew. miękkich szekli) do pętli na końcach taśm lub przetyczkami wiązanymi do taśm albo mocowanymi w dedykowanych oczkach na końcu pasów.

By odzyskać choć szczątkowe możliwości regulacji, potrzeby będzie dodatkowy osprzęt i opanowanie dwóch podstawowych węzłów, które pozwolą zamontować skrócone zawiesia w dowolnym miejscu na długości taśmy. Nawet niemal przy samym pniu.

1. rożek szkutniczy

Pierwszy z obowiązkowych węzłów – rożek szkutniczy (ang.: marlin spike hitch) – jest dobrze znany użytkownikom przetyczek.

Wiążemy i solidnie zaciskamy!
Węzeł gotowy na przyjęcie pętli.

Pozwala on szybko i łatwo przygotować punkt mocowania zawiesia na taśmie. Węzeł pracuje razem z przetyczką, którą może być cokolwiek – kawałek patyka, karabińczyk, zapasowa szpilka od tarpa… Szalenie istotne przy tym jest, że łupi nie wieszamy na przetyczce, tylko opieramy na węźle!

Na węźle, nie na przetyczce!

Dzięki temu wykorzystujemy całą wytrzymałość taśmy – przetyczka jedynie zabezpiecza węzeł przed rozwiązaniem, a pętlę zawiesi przez zsunięciem się z węzła. O ile jest gładka, ułatwia też rozwiązanie rożka jednym ruchem.

2. węzeł flagowy

Druga pozycja obowiązkowa – węzeł flagowy (ang.: becket hitch) – pozwala wyeliminować przetyczkę i używa się go do wiązania taśmy bezpośrednio do pętli u hamaka.

Trzask-prask…
… i wisimy.

Sposób jest na tyle łatwy i nieskomplikowany w regulacji, że zdobywa coraz większą popularność wśród hamakowiczów na całym świecie. Niestety, w węźle flagowym wytrzymałość taśmy spada do około 60% pierwotnej wartości. Jeżeli więc nośność pasków do drzew macie dobraną na styk, to „flagowy” nie jest dla Was.

3. dodatkowy osprzęt

Niektóre z opisanych dalej metod wymagają dodatkowego osprzętu. Warto poświęcić mu odrobinę czasu i uwagi, bo – moim zdaniem – powinien on stanowić element obowiązkowy wyposażenia każdego szanującego się hamakowicza: dwie stałe pętle o długości przynajmniej 20 cm i dwa dodatkowe karabinki wspinaczkowe lub najlepiej – dwie miękkie szekle z linki dyneema średnicy 2 mm.

Stałe pętle możecie zapleść z dyneemy 2 mm.

Możecie też związać końce odcinka linki o wytrzymałości dwa razy większej niż wytrzymałość najsłabszego z elementów standardowych zawiesi. Zazwyczaj są to taśmy, które mają deklarowaną nośność 300~400 kg. Do tego celu najlepiej nada się węzłeł wantowy (ang.: Double Fisherman’s Bend) .

Miękka szekla jest bardziej skomplikowana, ale zdecydowanie warta podjęcia trudu.

CZTERY METODY NIEDESTRUKCYJNEGO SKRÓCENIA ŁUPI

Uzbrojeni w niezbędny sprzęt i konieczne umiejętności możecie przystąpić do modyfikacji zawiesi.

Zanim jednak zaczniecie kombinować, upewnijcie się, czy w wybranej lokalizacji zmieści się Wasz tarp. Niektóre modele, posiadające dużo punktów mocowania, pozwalają podejść do problemu twórczo i niestandardowo. Inne zwyczajnie nie dadzą się rozwiesić w ciasnej przestrzeni.
Sprawdźcie też nośność linek z których wykonano Wasze łupia, nośność taśm z zestawu i wytrzymałość ewentualnych dodatkowych karabinków, szekli, sznurków. Niektóre z zaprezentowanych metod wykorzystują węzły, a te punktowo redukują wytrzymałość lin/taśm.

1. stałe pętle u końców hamaka

Sposób polega na przewleczeniu stałych pętli przez końce hamaka i wieszaniu ich na rożku szkutniczym lub wiązaniu taśm bezpośrednio do nich. Elegancja rozwiązania polega na tym, że można je przygotować zawczasu – założyć stałe pętle i zamocować do nich łupia. Zamiast stałych pętli możecie użyć miękkich szekli.

Montaż stałej pętli u końca hamaka.
Łupie zamocowane do stałej pętli.

ZALETY:

  • uniwersalność – można korzystać z łupi lub z pętli, bez modyfikacji zawiesi

WADY:

  • wydłuża zawiesia – do długości łupi dochodzi długość pętli
  • wymagany dodatkowy osprzęt – stałe pętle lub miękkie szekle

2. stałe oczka na końcu łupi

Jeżeli stałe oczka na końcach łupi są dłuższe niż 5 cm, po przewleczeniu zawiesia przez kanał w hamaku i po solidnym zaciągnięciu linki, z kanału wystaje końcówka stałego oczka u nasady zawiesia. Uszko to można wykorzystać, jako punkt montażu miękkiej szekli lub stałej pętli, zawieszanych na taśmie rożkiem szkutniczym lub węzłem flagowym.

Długie stałe oczka łupi wystają z kanałów hamaka.

ZALETY:

  • uniwersalność – można korzystać bez modyfikacji zawiesi

WADY:

  • nie każde zawiesie ma tak duże stałe oczka
  • obciążenie skupione w miejscu rozgałęzienia przeplotu linki – możliwe osłabienie łupi w tym punkcie i szybsze zużycie zawiesi
  • wymagany dodatkowy osprzęt – stałe pętle lub miękkie szekle

3. pętle wiązane na łupiach

Na lince łupia można zawiązać pętlę, którą zaczepimy o rożek szkutniczy lub do której przywiążemy bezpośrednio taśmę zawiesia. Sztuka polega na dobraniu splotu, który utrzyma się na turbo-śliskim UHMWPE. Znam właściwie tylko jeden węzeł, który jest odpowiedni do tego celu – dubeltowy smok (ang.: double dragon loop). Nie ślizga się na włóknach dyneema i nawet po solidnym obciążeniu, daje się względnie łatwo rozwiązać.

Węzeł nie jest taki trudny, jak wygląda…
… i co najważniejsze – działa!

Ciasne sploty i duże obciążenia mogą wywoływać silne tarcie, które może doprowadzić do nadtopienia włókien, a w skrajnym przypadku do zapieczenia linki. Z tego powodu węzeł należy poprawnie ułożyć i porządnie zacisnąć przed wejściem do hamaka.

Pamiętajcie też, że każde wiązanie punktowo osłabia linę! Nie znalazłem wyników badań wpływu tego splotu na wytrzymałość, niemniej jego podobieństwo do skrajnego tatrzańskiego i brak ciasnych zagięć pozwalają założyć, że włókna zachowają około 50~60% nominalnej nośności. Jeżeli więc Wasze łupia są z linki dyneema cieńszej niż 2 mm, zapomnijcie o tej metodzie.

ZALETY:

  • uniwersalność – można korzystać bez modyfikacji zawiesi
  • nie wymaga żadnych dodatkowych elementów

WADY:

  • węzeł osłabia punktowo linkę zawiesia
  • ryzyko nadtopienia i zapieczenia linki
  • wymaga praktyki i dobrego ułożenia węzła

4. spięte łupia

Rozwiązanie tak trywialne, że aż nieoczywiste. Sposób polega na rozciągnięciu łupi na całą dostępną długość i spięciu ich regulowanych pętli karabinkiem wspinaczkowym lub miękką szeklą. Tak spreparowane łupia zahaczamy o rożki szkutnicze. Idealnie, jeżeli przetyczki znajdą się na odcinku między końcami hamaka, a miejscami wyjścia z linek wolnych końców regulowanych pętli. Węzeł flagowy nie wchodzi w rachubę, bo po obciążeniu cały układ dąży do równowagi i zawiesia w tej konfiguracji muszą móc swobodnie przesuwać się w punkcie mocowania do taśm.

Część łupi pełni rolę cięciwy, w wyniku czego standardowa linka łącząca końce hamaka zwisa luźno i przeszkadza. Najlepiej zdemontować ją całą lub tylko z jednego końca.

Co ciekawe, zachowacie szczątkową możliwość dostrojenia długości zawiesi, ale jej zakres uzależniony jest długością maksymalną łupi. Można zwiększyć zasięg regulacji, wstawiając między łupia zdemontowaną i złożoną na pół cięciwę.

Jeden koniec hamaka, z łupiem zahaczonym o rożek szkutniczy, …
… połączenie łupi miękką szeklą, w połowie długości hamaka, …
… i drugi koniec, z łupiem zahaczonym o rożek szkutniczy.
Widok ogólny patentu w działaniu.

ZALETY:

  • uniwersalność – można korzystać bez modyfikacji zawiesi
  • zachowana możliwość regulacji na łupiach – zakres zależny od maksymalnej długości zawiesi

WADY:

  • wymagany dodatkowy osprzęt – karabińczyk wspinaczkowy lub miękka szekla
  • wymaga demontażu cięciwy – spięte łupia przejmują jej funkcję i standardowa cięciwa zwisa luźno i przeszkadza
  • rozwiązanie symetryczne – zawiesia zostają skrócone równo z obu stron
  • wymagane użycie rożka szkutniczego
  • możłiwość nadtopienia zawiesi – pod obciążeniem linki przesuwają się w punktach mocowania do taśm

ZASTOSOWANIE W PRAKTYCE

Własny hamak uzbroiłem w jedną stałą pętlę, do której uwiązałem jedno z łupi. Drugie łupie mam nawleczone bezpośrednio w kanał hamaka. W razie konieczności wiążę taśmę do stałej pętli węzłem flagowym lub korzystam z rożka szkutniczego, pozostawiając sobie możliwość regulacji drugim zawiesiem. Taka konfiguracja pozwala zainstalować hamak w przestrzeni ciaśniejszej, niż w przypadku pary łupi. Pozostawia mi również możliwość korzystania z zalet jednej regulowanej pętli. W razie konieczności, z drugiego końca zawsze mogę zawiązać ucho dubeltowego smoka.

Stała pętla z węzłem flagowym – po lewej, dubeltowy smok na rożku szkutniczym – po prawej.

Mogę też odczepić z jednej strony cięciwę i skorzystać z metody z połączonymi zawiesiami. Na takie okazje cięciwę z jednego końca zamocowałem na krawat (ang.: Cow Hitch).

Uczciwie przyznam jednak, że niechętnie korzystam z tak wąsko rozstawionych punktów mocowania. Zwyczajnie nie zmieszczę tam swoich tarpów. Zwykle szukam więc raczej lepszej pary drzew…

Andrzej Ambroż

3 thoughts to “łupia w rękach inżyniera – skracamy zawiesia”

  • Loniev

    4 października 2019 at 22:56

    A myślałem że mam w Polsce monopol na skracanie systemu nośnego węzłami…

    P.S. Zajebiaszczy artykulik.

    Odpowiedz
    • Andrzej

      5 października 2019 at 02:43

      Z monopolem już ciężko będzie 🙂 Używam węzeł „J-bend” (nie znam jak nazwać po polsku) z UHMWPE taśmami (+ whoopie sling). Węzeł flagowy do UHMWPE taśm nie polecam, są bardzo śliskie, nie trzyma.

      Odpowiedz
      • Andrzej Ambroż

        5 października 2019 at 12:27

        Flagowy świetnie sprawdza się z taśmami poliestrowymi, a takie są najczęściej stosowane przez polskich hamakowiczów. Z małymi wyjąkami w postaci takich super-userów, jak Ty. Poza flagowym znam jeszcze dwa węzły, w tym wspomniany j-bend. Ten ostatni szczególnie mnie nie ujął – jest bardziej skomplikowany niż flagowy i właściwie nie jest niczym więcej, niż rożkiem szkutniczym z przetyczką z samej taśmy. Na marginesie mówiąc, flagowy da się stosować z taśmami UHMWPE, tylko wymaga małej modyfikacji.
        W planach jest tekst o zawiesiach wyłącznie wiązanych. Będzie miejsce dla wszystkich tych trzech i pół węzłów – znajdzie się więc i coś dla Ciebie.

        Odpowiedz

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.